Chcę choć raz poczuć się tą jedyną i najważniejszą. Chcę mieć pewność, że mam dla kogo żyć. Chcę mieć do kogo się przytulić i wypłakać..
Na zewnątrz wydaję się być miła, leniwa i sympatyczna, lecz w środku jest wredną, upartą i chamską dziewczyną z dobrym sercem.
Zawsze walczę o swoje. Nie poddaję się.
W tym momencie coś we mnie pękło. Tym razem to moje serce. Zostało podzielone na milion róznych kawałków, których nigdy nie uda mi się poskładać. Zajmie mi to na prawdę parę ciężkich dni .. Lat.. Mimo to, ono nigdy nie będzie idealnie załatane. Gdzieś zostaną nie zreperowane dziury..
Jedyny uśmiech, który pojawia się na mojej tworzy, jest ten, który dają mi przyjaciele. To oni wiedzą jak mnie pocieszyć i robią to najlepiej. Kocham ich za to, że zawsze są przy mnie.
Kocham ich za miłość, za uśmiech jaki mi dają. Oni nigdy mnie nie zawiedli i nigdy tego nie zrobią, zawsze mogę na nich polegać. Są częścią mojego życia jak i drugą połową mojego małego serca.
Zrobiłabym dla nich wszystko. Mogłabym nawet oddać za nich życie. Bez nich moje życie nie będzie miało sensu, a serce nigdy nie pokocha. Pokruszy się i nigdy nie naprawi.
To oni są moją weną. Dzięki im się uśmiecham. Oni podnoszą mnie na duchu.. Ale przede wszystkim kochają mnie mimo moich zalet i wad. A ja kocham ich za to, że są. <3
Czuję się okropnie. Ciężko jest mi określić mój stan. Siedzę ze łzami w oczach i zastanawiam się nad swoim życiem i o tym, co będzie dalej.
Nie rozumiem wielu rzeczy.. Ale ludzi najbardziej.. Jedyne co mnie uspokaja, to muzyka.
Czasem już na prawdę nie daję rady psychicznie. Ciężko jest się nie poddawać. Nie umiem. Walczę. Ale, że trudno będzie mi wyjść na prostą. Może kiedyś się uda..


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz