Zanim mnie poznasz, pomylisz się tysiąc razy.
Tak często mam ochotę wyłączyć się z tego świata. Odejść, nie pozostawiając po sobie żalu. Z daleka od tych kłamstw, chamstwa, zdrad i fałszu. Od tych jebanych uczuć, które tak bezlitośnie ranią ludzi.
Czasem po prostu brakuje nam motywacji, aby zrobić coś, o czym marzymy.
Chodzi o to, by przez głupotę nie zniszczyć tego, co najważniejsze.
Myślę, że znam Cię na tyle, aby powiedzieć, że Kocham tylko i wyłącznie Ciebie.
Całym sercem.
Nad życie.
Do szaleństwa.
Bez pamięci.
I mimo wszystko, wciąż jesteś osobą dla której zrobiłabym więcej niż dla pozostałych.
Czemu jestem taka, że wszystkim się przejmuję, wszystko przezywam, mam zbyt dużo uczuć w środku, często burdel w głowie, często nie mam już siły i nie daję rady?
I trudno mi się przyznać, że to wszystko nagle traci sens, gdy Ciebie nie ma.
Czasem bywało, że się żyć odechciewało..


