sobota, 10 czerwca 2017

#2

Zanim mnie poznasz, pomylisz się tysiąc razy. 

Tak często mam ochotę wyłączyć się z tego świata. Odejść, nie pozostawiając po sobie żalu. Z daleka od tych kłamstw, chamstwa, zdrad i fałszu. Od tych jebanych uczuć, które tak bezlitośnie ranią ludzi. 

Czasem po prostu brakuje nam motywacji, aby zrobić coś, o czym marzymy.

Chodzi o to, by przez głupotę nie zniszczyć tego, co najważniejsze. 

Myślę, że znam Cię na tyle, aby powiedzieć, że Kocham tylko i wyłącznie Ciebie. 

Całym sercem.
Nad życie. 
Do szaleństwa. 
Bez pamięci.


I mimo wszystko, wciąż jesteś osobą dla której zrobiłabym więcej niż dla pozostałych. 


Czemu jestem taka, że wszystkim się przejmuję, wszystko przezywam, mam zbyt dużo uczuć w środku, często burdel w głowie, często nie mam już siły i nie daję rady? 

I trudno mi się przyznać, że to wszystko nagle traci sens, gdy Ciebie nie ma. 

Czasem bywało, że się żyć odechciewało..